Poparzenie słoneczne: stan zapalny od podszewki

Skóra jest widzialnym wskaźnikiem zdrowia, i to czyni z niej idealny przedmiot badań nad zagrażającymi zdrowiu reakcjami organizmu w rodzaju stanów zapalnych. Niewątpliwie jednym z najbardziej oczy­wistych procesów zapalnych jest poparzenie słoneczne. Oczywiście, nikt rozsądny nie wychodzi już na słońce bez odpowiedniego zabezpie­czenia, ale kto jest amatorem opalania, ten być może przypomina sobie przysmażanie się nad wodą czy w ogródku, kiedy to od palących pro­mieni UVB oddzielała jego delikatną skórę jedynie warstwa oliwki dla niemowląt.

Parę godzin później, wziąwszy prysznic, zauważaliśmy nagle, że skóra stopniowo robi się coraz bardziej czerwona. Kto naprawdę prze­sadził, ten odczuwał gorąco w całym ciele, a skóra nie pozwalała na dotknięcie. Mogła nawet wystąpić gorączka i dreszcze.

Wystawienie się na promieniowanie ultrafioletowe pobudza cały wachlarz komórkowych mechanizmów obronnych pod skórą. Uderze­nie rumieniotwórczych promieni UVB atakuje żyjące komórki naskór­ka. Promienie długie – UVA, które są, jak nazwa wskazuje, dłuższe i wnikają głębiej, atakują struktury w skórze właściwej, w tym ścianki naczyń krwionośnych. Bardzo szybko, nawet jeszcze zanim skóra zacznie się czerwienić, naczynia krwionośne rozszerzają się, żeby do­starczyć do skóry właściwej i naskórka więcej tlenu i ochronnych krwi­nek białych. Efektem ubocznym tej biologicznej reakcji jest rozszerze­nie się komórek naczyń krwionośnych, co powoduje, że ich ścianki stają się cieńsze. Woda z krwiobiegu przecieka przez nie i przez otacza­jącą je tkankę, powodując w ciągu godziny obrzęk. Komórki w ścian­kach naczyń krwionośnych wydzielają również zapalne proteiny zwa­ne cytokinami.

Pomimo tych ochronnych wysiłków, następuje śmierć komórek, a zniszczenia dotyczą całej skóry, która była opalana. Uszkodzone komórki, komórki poparzenia słonecznego, pojawiają się w naskór­ku, zwłaszcza w jego dolnych partiach, gdzie powstają nowe komór­ki. Komórki Langerhansa zaś – owe decydujące komórki systemu odpornościowego – zostają niemal całkowicie starte w proch w cią­gu doby.

Naukowcy zajmujący się stanami zapalnymi przeprowadzają intere­sujące doświadczenia dokumentujące zmiany, jakie zachodzą w popa­rzonej słońcem skórze. W niektórych przypadkach na skórze tworzą się pęcherze. Płyn wypełniający taki pęcherz bierze się z głęboko położo­nych warstw skóry i może zostać pobrany przez badaczy do analiz. Po przeprowadzeniu takich doświadczeń wiadomo, że rozmaite substancje chemiczne, które regulują przebieg zapalenia, osiągają poziom szczy­towy w ciągu czterech – ośmiu godzin po wystawieniu na promienie nadfioletowe. Wśród tych substancji można wymienić różnorodne interleukiny, prostaglandyny, kwas znany jako 12 HETE (12-hydroksy- eikozatetra-enolowy) oraz kwas arachidonowy.

Powyższa litania substancji chemicznych jest istotna dla nas z jednego powodu – wskazują one na to, że niszczeniu ulegają tłusz­cze w ścianach komórek skórnych. Utrata wody oraz uwolnienie en­zymów niszczących kolagen i elastynę, które zachodzą zaraz po tym, jest ostatecznie odpowiedzialna za widoczne oznaki starzenia, które chciałoby się odwrócić, i którym chciałoby się zapobiec. Substancje te są świadectwem lawinowego charakteru stanów zapalnych. Jak się właśnie przekonaliśmy, poparzenie słoneczne łatwo go powodu­je, ale może powstać w wyniku jakiegokolwiek zapalenia, nawet wy­wołanego przewlekłym stresem. W przypadku poparzenia słonecz­nego lawina taka, jak się uważa, trwa około doby, natomiast niewiele wiemy na temat czasu utrzymywania się stanów zapalnych spowo­dowanych innymi przyczynami, takimi jak podrażnienia na skutek silnie działających środków pielęgnacyjnych, zanieczyszczenia śro­dowiska czy stresu.

Prawdziwie złą wiadomością, jeśli chodzi o te zapalne regulatory, jest to, że nie ograniczają się jedynie do skóry, ale najwyraźniej od­bijają się na całym organizmie. Cytokiny, na przykład, są wydzielane przez komórki i pokonują w krwiobiegu spore odległości, pozosta­wiając za sobą lepką strukturę wewnątrz naczyń krwionośnych. To wreszcie przyciąga komórki przechwytujące tłuszcze, które tworzą płytkę miażdżycową. Przechodzi ona wiele przemian chemicznych, w wyniku których może w końcu powstać zakrzep, utrudniając prze­pływ krwi i powodując atak serca, udar, zapalenie żyły i inne poważ­ne schorzenia.

W kościach cytokiny przyśpieszają tempo utraty tkanki kostnej. A kiedy są wydzielane przez komórki lipidowe, cytokiny zmniejszają zdolność ciała do wykorzystywania insuliny. To może tłumaczyć, dla­czego otyłość idzie w parze z cukrzycą. Naukowcy odkryli również, że kiedy ludzie z nadwagą zrzucają zbędne kilogramy, spada wskaź­nik stanu zapalnego w ich krwi, tak zwane białko C-reaktywne (CRP). W skórze cytokiny mogą mieć wpływ na przemieszczanie się komó­rek odpornościowych, zwanych komórkami T, do miejsc objętych za­paleniem i mogą się przyczyniać do przewlekłych chorób skóry, ta­kich jak łuszczyca.

Najważniejszym powodem przynajmniej pobieżnej wiedzy o lawi­nowym charakterze stanów zapalnych jest możliwość zatrzymania te­go procesu w kilku momentach, ograniczając potencjalne uszkodzenia komórek najniezbędniejszych narządów, nie wyłączając skóry. Aspiry­na, na przykład, powstrzymuje enzym zwany cyklo-oksygenazą (COX), który jest uwalniany podczas tego procesu. To między innymi dlatego sądzi się, że codzienne przyjmowanie małej dawki aspiryny zapobiega chorobom serca. Spożywanie ryb i kwasów tłuszczowych omega-3 w suplementach sprzyja walce ze szkodliwym rodzajem eikozanoidów, które utrwalają zapalenie.

Stany zapalne są istotne z jeszcze jednego powodu: jest to główna przyczyna powstawania wolnych rodników. A jak to wyjaśniałem wcześniej, wolne rodniki przypuszczają atak na tłuszcze w ścianach komórkowych, co prowadzi do utraty wody. Poparzeniu słonecznemu towarzyszy zatem zniszczenie komórek przez wolne rodniki, które wówczas powstają. Powstaje błędne koło: wolne rodniki są zarówno produktem ubocznym zapalenia, jak i jego źródłem.

Przeciwdziałanie stanom zapalnym ma największe znaczenie, kiedy jest się młodym, ponieważ to wówczas reakcje zapalne są najbardziej aktywne. W tym czasie nie tylko komórki są najbardziej czujne, ale również ma się jeszcze przed sobą wiele lat na gromadzenie uszko­dzeń. Jeśli więc czytamy, że najwięcej uszkodzeń spowodowanych przez słońce, które będą przyczyną zmarszczek po pięćdziesiątce, mia­ło miejsce, kiedy byliśmy dwudziestolatkami, to nie oznacza, że mogliś­my wówczas spędzać więcej czasu na plaży, ale że skóra w tamtym okresie reagowała na słońce w większym stopniu.

Zabezpieczanie się przed słońcem jest najbardziej oczywistym kro­kiem w ograniczaniu stanów zapalnych i w następnym rozdziale będzie jeszcze mowa o tym, jak minimalizować szkodliwość promieniowania. Jednak można również ograniczać zapalenia zewnętrznie dzięki prze­ciwzapalnym suplementom zawierającym przeciwutleniacze. Można je także powstrzymać – zapobiegając utracie wody w naskórku – przez wewnętrzne stosowanie środków przeciwzapalnych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.