PROGRAM NA PRÓBĘ

Sara, czterdziestosześcioletnia kierowniczka domu towarowe­go, przyszła do mnie, ponieważ rozważała zrobienie liftingu twarzy. Właśnie rozpoczęła nową pracę i nie bardzo mogła so­bie pozwolić na dwa lata urlopu, potrzebne do całkowitego po­wrotu do zdrowia po zabiegu. Sara stanowczo nie chciała po­zwolić, żeby ktokolwiek wiedział o operacji i dlatego planowała odłożenie zabiegu do czasu, kiedy będzie mogła wybrać się na „wycieczkę po Europie”. Przynajmniej takie alibi miała zamiar przedstawiać.

Sara pragnęła się dowiedzieć, co można zrobić, żeby wy­gładzić nieco jej zmarszczki, ujędrnić dekolt i wywabić ciemne wybroczyny na podbródku. Miała nadzieję wyglądać najlepiej jak się da, dopóki nie zrobi sobie operacji naciągnięcia skóry twarzy.

Skóra Sary była typowa dla wielu kobiet, które nie przeszły jeszcze menopauzy. Mimo że policzki były trochę wysuszone, skóra na całym czole zachowywała jędrność, podobnie było w okolicach nosa i brody. Od czasu do czasu, krótko przed mie­siączką, pojawiał się na jej twarzy pryszcz, najwyżej dwa, ale ni­gdy nie miała problemów z trądzikiem. Wytrwale zażywała ką­pieli słonecznych, do czasu, gdy niegroźny rak skóry ostrzegł ją przed niebezpieczeństwami związanymi z opalaniem.

Zdeterminowanie Sary, żeby wyglądać jak najlepiej, było na tyle duże, że fanatycznie wypełniała program dla cery normal­nej i mieszanej. Zafundowała sobie nawet cotygodniowe głębo­kie nawilżanie witaminą C w ampułce.

Sara stosuje program już od ponad roku i nie podjęta jeszcze ostatecznej decyzji odnośnie do liftingu twarzy; wciąż jest nie­zdecydowana.

- Teraz poważnie rozważam przedsięwzięcie wycieczki po Eu­ropie. Miesięczny urlop spędzony na zachwycaniu się Włocha­mi, będzie dużo zdrowszy niż operacja. Poza tym, teraz, kiedy plamy z podbródka zniknęły i nie mam już tylu zmarszczek wo­kół oczu, myślę, że mogę poczekać z liftingiem jeszcze parę lat.

 

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.