Starzenie a wpływ środowiska

W ciągu wielu lat naukowcy badający skórę poczynili rozgraniczenie między wewnętrznymi a zewnętrznymi przyczynami starzenia się. Skóra, podobnie jak i każdy inny narząd naszego ciała, zaczyna się sta­rzeć, kiedy osiągamy wiek około dwudziestu lat i dzieje się tak w wy­niku zmian wewnątrzkomórkowych, z których wiele zostało zaprogra­mowanych genetycznie dużo wcześniej. Jednak skóra różni się nieco od pozostałych organów tym, że jest również wystawiona na uszkodze­nia zewnętrzne, głównie na niekorzystny wpływ środowiska związany ze światłem słonecznym i zanieczyszczeniami. Czynniki środowisko­we to także marne odżywianie, przesadzanie ze spożyciem alkoholu, palenie papierosów oraz przyjmowanie rozmaitych medykamentów. Powyższe czynniki wpływają na zmiany biologiczne, które przyśpie­szają naturalne, wewnętrzne procesy starzenia.

Szacuje się, że od osiemdziesięciu do dziewięćdziesięciu procent widocznych oznak starzenia się jest spowodowane uszkodzeniami o podłożu środowiskowym, pozostałe dwadzieścia procent zaś to wy­nik wewnętrznych czynników powodujących starzenie, o których kie­dyś sądzono, że są poza naszym wpływem. Dokonałem wyczerpujące­go przeglądu literatury i nie zdołałem odnaleźć źródła tak wysokiego odsetka, ale z mocą podkreślam, że nie zaszkodzi założyć, iż większość uszkodzeń, które uznajemy za objawy starzenia, jest wynikiem urazów zewnętrznych – to jest nadmiernego wystawiania się na promienie sło­neczne oraz zanieczyszczeń w atmosferze.

Kiedy byłem studentem, mój profesor dermatologii uczył nas rozu­mieć różnicę pomiędzy wewnętrznymi a zewnętrznymi przyczynami starzenia się, mówiąc:

- Spójrzcie tylko na wierzch swoich rąk. To, co widzicie to rezultat zewnętrznych przyczyn starzenia. Teraz spójrzcie na wewnętrzną stro­nę nadgarstków. Zmiany, które widać, są wynikiem wewnętrznych przyczyn starzenia.

Nie zgadzam się bezkrytycznie co do owych zewnętrznych i we­wnętrznych przyczyn starzenia, ponieważ nie wierzę w prosty podział na wewnętrzne i zewnętrzne czynniki. Uważam raczej, że te niszczące siły są wzajemnie zależne. Wszystko w otoczeniu zewnętrznym ma ja­kiś wpływ na to, jak organizm starzeje się od wewnątrz, natomiast umniejszona zdolność ciała do radzenia sobie z urazami wpływa na je­go bezbronność wobec uszkodzeń zewnętrznych.

W istocie, w 1993 roku byłem jednym z pierwszych, którzy mówili o „przyczynach starzenia związanych z wpływem środowiska zewnętrzenego”. Przez termin ten rozumiałem starzenie się będące wynikiem połączenia urazów zewnętrznych i narażonych na szwank wewnętrz­nych funkcji komórkowych. Jestem przekonany, że możemy opóźnić starzenie się związane ze środowiskiem i że filtry przeciwsłoneczne pokrywające skórę nie są naszą jedyną bronią.

Naturalnie, ochrona skóry przed najpoważniejszymi urazami zwią­zanymi z otoczeniem – spowodowanymi nadmiernym wystawieniem na promienie słoneczne – może się zacząć natychmiast, dzięki zastoso­waniu odpowiedniego filtra. Ale mechanizmy obronne skóry mogą być również wzmocnione wewnętrznie dzięki przyjmowaniu suplementu z przeciwutleniaczami, na przykład ekstraktu z owocu granatu. W roz­dziale dziewiątym dowiemy się, w jaki sposób kwas ellagiczny, jeden z głównych aktywnych składników wyciągu z granatu, działa od we­wnątrz na zwiększenie o dwadzieścia pięć procent skuteczności współ­czynnika ochrony przed promieniowaniem słonecznym (SPF) znajdu­jącym się w aplikowanym przez nas kremie ochronnym.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.