Witamina C

W przeciwieństwie do wielu zwierząt, ludzie nie są w stanie samodziel­nie wytwarzać askorbiny, czyli witaminy C, lecz zmuszeni są pozyski­wać ją z pożywienia. Stałe jej dostawy są niezbędne, ponieważ witami­na C nie pozostaje w tkankach zbyt długo i jest bez przerwy wydalana z moczem.

Witamina C ma do wykonania wiele zadań w skórze. W naskórku, gdzie jest pięć razy więcej witaminy C niż w głębszych warstwach skó­ry, spełnia kilka funkcji. Pomaga zapobiec utracie wody i z tego wzglę­du podtrzymuje funkcje obronne skóry. Jest konieczna przy budowie kolagenu i elastyny. Unieruchamia także niestabilne wolne rodniki, za­nim spowodują za dużo szkód. Mamy też coraz więcej dowodów na to, że witamina C osłania skórę przed palącymi promieniami słońca, zwłaszcza kiedy jest stosowana w wysokich stężeniach lub łączona z witaminą E, filtrami przeciwsłonecznymi oraz środkami przynoszą­cymi skórze ulgę.

Organizm może przyswajać jedynie ograniczone ilości witaminy C z pożywienia. Tak więc kiedy naukowcy z uniwersytetów w Duke i w Wisconsin odkryli możliwość ominięcia ciała i dostarczania sub­stancji odżywczej bezpośrednio skórze, zwiększając zawartość wita­miny C w niej o około dwadzieścia razy, dermatolodzy na całym świe­cie zdali sobie sprawę, że skórę można dosłownie karmić witaminą C od zewnątrz.

Dzisiaj, dekadę po tym odkryciu, wiemy znacznie więcej o ze­wnętrznych preparatach z witaminą C. Chemicy kosmetyczni wiedzą, że na zróżnicowanie tych produktów ma wpływ zarówno udział pro­centowy i rodzaj wykorzystanej witaminy C, jak i współczynnik pH. Przez wiele lat współpracowałem z chemikami kosmetycznymi, aby opracować dostępny bez recepty, wysoce skoncentrowany produkt, za­wierający stabilną witaminę C, który można by swobodnie stosować w domu.

Witamina C jest w istocie bardzo delikatna. Rozpuszcza się w wo­dzie, ale zmieszana z nią i wystawiona na działanie tlenu nie jest w sta­nie zachować swoich właściwości antyoksydantu. Poza tym witamina ta bardzo szybko rozkłada się pod wpływem światła. Po wielu skrupu­latnych badaniach opracowałem i opatentowałem technologię, która wykorzystuje postać witaminy C o wysokim stężeniu w emulsji bez za­wartości wody. Jest to intensywny, kojący krem, który systematycznie dostarcza czystą witaminę C do wierzchnich warstw skóry w dużych dawkach bez powodowania podrażnień. Przez wszystkie lata od odkry­cia nauczyliśmy się, że najlepsza jest powtarzalność stosowania wita­miny C, ponieważ codzienne jej dostarczanie pozwala na budowanie zapasu witaminy C w skórze.

Są również produkty typu „przed użyciem wstrząsnąć”, polegające na zmieszaniu witaminy C z podłożem lub nośnikiem i stosowaniu jej, kie­dy jeszcze jest aktywna. Według mnie produkty takie są dość pożyteczne, zwłaszcza w przypadku dużego stężenia witaminy C. Kosmetycy w cen­trach odnowy biologicznej i lekarze mogą wykorzystywać specjalnie opracowane zabiegi głębokiego nawilżania witaminą C w ampułkach, w jeszcze bardziej skoncentrowanej postaci. Podrażnienia skóry, które mogłyby wystąpić przy tak wysokich stężeniach witaminy C są elimino­wane przez włączenie w formułę środków kojących (zob. rozdział siód­my) oraz zmiękczających powierzchnię skóry.

Bez czynników przeciwzapalnych produkty z witaminą C mogłyby nawet przynosić efekt przeciwny do zamierzonego, ponieważ stany za­palne wytwarzają wolne rodniki. W niektórych przypadkach produkty z witaminą C mogą silnie podrażniać, powodując swędzenie skóry. Być może delikatne zmarszczki chwilowo znikną, ale nie na długo, a skut­kiem ubocznym będzie zapalenie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.