Witamina E

Jest osiem różnych rodzajów cząsteczek, które nazywamy witaminą E. Wszystkie zawierają te same pierwiastki, ale ich postać molekularna różni się do tego stopnia, że mogą dopasowywać się do różnych recep­torów komórek. Wszystkie łączą się z lipidami, takimi jak te w ścia­nach komórkowych, dzięki czemu odgrywają ważną rolę we wzmac­nianiu zdolności komórki do zatrzymywania wody; wszystkie też rozpuszczają się właśnie w tłuszczach.

Witamina E jest wyjątkowa pod wieloma względami, z których jed­nym jest wielorakość ról, jakie odgrywa. Jest oczywiście silnym antyoksydantem. Ale jest również cudownym środkiem zmiękczającym po­wierzchnię skóry, zapobiegającym przeznaskórkowej utracie wody, więc często staje się składnikiem produktów nawilżających. Jest także kojącym środkiem przeciwzapalnym, o których powiemy więcej w na­stępnym rozdziale. Witamina E zachowuje trwałość w wodzie, dzięki czemu łatwo włączyć ją w produkt. Jest też na tyle stabilna, że często bywa wykorzystywana w kosmetykach w celu zabezpieczenia integral­ności innych składników.

Postacią czynnego przeciwutleniacza jest w przypadku witaminy E alfa-tokoferol występujący w obfitości w dolnych partiach warstwy ro­gowej, w których poziom witaminy C bywa raczej dość niski, a w mniejszych ilościach zdarza się również w głębiej położonych war­stwach skóry. Chociaż ciało próbuje dobrze umocnić warstwę rogową witaminą E, przez stałe zaopatrywanie powierzchni skóry tokoferolem w sebum, wydaje się jakby nigdy nie było jej dosyć. Jak wykazują ba­dania, jeden silny strumień światła słonecznego niszczy połowę każdej ilości tokoferolu, na jaką natrafi na swej drodze. Biorąc także pod uwa­gę fakt, że wszyscy staramy się jeść mniej tłuszczu w pożywieniu, nie jest łatwo spożywać wystarczające ilości witaminy E z pokarmem, aby sprostać zapotrzebowaniu na ten mocny przeciwutleniacz.

Zarówno witamina C, jak i E są niszczone przez światło słonecz­ne, jednak witamina E jest również wyjątkowo narażona na działanie ozonu w atmosferze. Jest to kolejny powód, dla którego tak istotne jest utrzymywanie wierzchnich warstw skóry nasyconych alfa-tokoferolem.

Opublikowano niezliczone badania dokumentujące skutki po­wierzchniowego działania witaminy E w ograniczaniu szkód wyrzą­dzanych przez wolne rodniki. W jednym przypadku śledzono powsta­wanie wolnych rodników po kontakcie z dymem papierosowym. Liczba wolnych rodników rosła stopniowo, osiągając apogeum dobę po tym, jak pierwszy podmuch dymu zetknął się ze skórą. Kiedy po­wtórzono doświadczenie po zastosowaniu witaminy E, ilość wolnych rodników zmniejszyła się niemal o połowę.

Przez ostatnie dwie dekady przeprowadzono wiele badań na zwierzę­tach i ludziach, dowodzących, że kiedy po opalaniu zastosuje się wita­minę E, zaczerwienienie i opuchlizna skóry są znacznie mniejsze, tłusz­cze ulegają mniejszemu zniszczeniu i mniej jest komórek poparzonych słońcem. Niektóre badania pokazują, że działanie przeciwzapalne wita­miny E może się również przyczynić do zmniejszenia zaczerwienienia po opalaniu. Kiedy zaaplikuje się jednocześnie witaminę C i E, ochro­na przeciwsłoneczna wzrasta. Jednak żeby sprostać zalewowi wolnych rodników stworzonych przez światło słoneczne, stężenie obu witamin w skórze musi być wysokie.

Witaminy C i E wchodzą w niezwykły związek. Witamina E ma wyjąt­kowe zdolności do odnawiania się. Witamina C jest potrzebna, aby mog­ła zajść ta regeneracja. Z tego powodu zalecam zwracanie uwagi na obec­ność obu tych przeciwutleniaczy w produktach pielęgnacji skóry.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.