Największa ochrona

Przez trzydzieści lat mojej praktyki dermatologicznej uświadomiłem sobie, że wszystko, co robię, żeby pomóc ludziom odnowić, odmłodzić i ochraniać skórę, opiera się na dwóch podstawowych zasadach: pod­trzymania jej funkcji ochronnej oraz wspomożenia pod względem możliwości utrzymywania wody. Mam zamiar wielokrotnie powracać do tych zagadnień przez cały blog, więc nie trzeba się kłopotać ich zapamiętywaniem. Na razie, jednakże, podczas czytania o starzeniu się skóry, warto zwrócić uwagę na to, jak to, co się dzieje wewnątrz warstw skóry wpływa na jej funkcje ochronne oraz zdolność do maga­zynowania wody.

Warstwa wierzchnia. W ciągu życia ta nieustannie odnawiająca się warstwa martwych komórek skórnych, znajdująca się na powierzchni naskórka – warstwa rogowa – bardzo się nie zmienia. Badania pokazują, że z wiekiem staje się nieco cieńsza, ale nie traci właściwości ochron­nych i, jeśli należycie się o nią dba, to zadowalająco zapobiega utracie wilgotności przez niżej leżące warstwy. Martwe komórki rzeczywiście skłonne są raczej do dłuższego pozostawania na powierzchni skóry, i to dlatego skóra starsza jest w dotyku bardziej szorstka niż młoda.

Wytwarzanie pigmentu. Wcześniej tłumaczyłem, że skóra za­wiera pigment, który chroni ją przed promieniami słońca. Komórki produkujące ten pigment, znany jako melanina, to melanocyty, któ­re stanowią około trzech procent komórek naskórka. Każdy melanocyt dostarcza melaninę do około trzydziestu sześciu komórek skór­nych. Liczba aktywnych melanocytów zmniejsza się szacunkowo od dziesięciu do dwudziestu procent na dekadę dorosłego życia. Po­zostające melanocyty próbują zrekompensować braki i dlatego w pewnych miejscach mamy do czynienia z nadmiernym wytwarza­niem pigmentu, podczas gdy gdzie indziej jest go mniej lub nie ma w ogóle. Jest to przyczyną powstawania starczych plam oraz poja­wiania się na skórze ciemniejszych i jaśniejszych odcieni barwnika.

Walka z infekcjami. Z wiekiem również spada liczba komórek Langerhansa również spada. Te komórki naskórka odgrywają główną rolę w reakcjach immunologicznych skóry. Ich zadaniem jest wypatrzenie obcych substancji czy mikroorganizmów i oznaczenie ich przed ata­kiem. Według niektórych oszacowań w późnym dorosłym życiu tracimy nawet do połowy skórnych zasobów komórek Langerhansa, co może tłumaczyć, dlaczego skóra w starszym wieku jest bardziej podatna na zakażenia i raka skóry.

Zakotwiczenie skóry. Zmiany związane z wiekiem występują też w miejscu, gdzie naskórek styka się ze skórą właściwą. Maleńkie wy­pustki tkanki ze skóry właściwej do naskórka utrzymują obie części ra­zem jak złącza między blatem a stołem. Z czasem i one wiotczeją. Dwie warstwy skóry nie są w stanie dłużej dzielić się substancjami pokarmo­wymi oraz cząsteczkami utrzymującymi wilgoć w tak naturalny sposób, jak kiedyś. Nie są one również tak ściśle złączone, jak wówczas, gdy skóra była młodsza; nawet drobny uraz może je rozdzielić. To dlatego skóra starszych ludzi znacznie łatwiej się łuszczy niż u młodych.

Naczynia krwionośne. Z biegiem lat naczynia krwionośne dopro­wadzające do skóry składniki odżywcze i wilgotność osłabiają się i zmieniają swą strukturę. Uszkodzenia spowodowane przez słońce po­garszają jeszcze zmiany w naczyniach krwionośnych. Na przykład, jak wykazały doświadczenia, światło słoneczne sprawia, że ścianki naczyń krwionośnych stają się coraz grubsze. Wreszcie, w miarę rozszerzania, stają się widoczne. Wyglądają jak małe czerwone niteczki tuż pod po­wierzchnią skóry.

Cząsteczki utrzymujące wodę. Matryca włókien proteinowych (zobacz Kolagen i elastyna) w skórze właściwej jest osadzona w żelopodobnej substancji zwanej matriksem skóry albo substancją podstawną. Gdyby skóra właściwa była ścianą wzniesioną techniką szachulcową, wówczas włókna kolagenu i elastyny spełniałby zadanie słomy, międzykomórkowa substancja podstawna zaś gliny, która utrzymuje całość razem. W glinie tej znajdują się rozmaite cząsteczki utrzymują­ce wilgoć – cukry złożone i białka zwane glikozaminoglikanami (GAG). Różne lubiące wilgoć cząsteczki, które składają się na glikozaminoglikany, nawilżają wszystko, co je otacza, a wilgotność ta jest ko­nieczna do funkcjonowania skóry. Na przykład, wilgotność w skórze właściwej i naskórku wpływa na zachowanie sprężystości przez kola­gen i elastynę. Z czasem dochodzi do niewielkiego naturalnego umniejszenia ilości substancji podstawnej w skórze, która zwiększa się w przypadku wzmożonego wystawiania się na słońce.

Kolagen i elastyna. Większość z widocznych oznak starzenia za­czyna się od twardej włóknistej skóry właściwej. Siatka składa się głównie z wiązek cienkich, białych włókien kolagenowych, przeplata­nych falistymi, rozgałęziającymi się, gumowatymi włóknami elastyny. Kolagen i elastyna tworzą infrastrukturę skóry, dając jej siłę i spręży­stość. Z biegiem czasu spada liczba fibroblastów odpowiedzialnych za powstawanie kolagenu i elastyny; spowalnia się także proces naprawy skóry. Na fibroblasty wpływa również pogarszanie się kondycji sub­stancji podstawnej, która jest źródłem materiałów budulcowych, takich jak aminokwasy.

Warto przypomnieć, że doświadczenia badającego zagadnienia ge­riatryczne Leonarda Hayflicka przeprowadzone we wczesnych latach sześćdziesiątych na fibroblastach pochodzących ze skóry płodów, do­prowadziły do jednej z powszechnie akceptowanych teorii wyjaśniają­cych, dlaczego się starzejemy. Hayflick odkrył, że komórki dzielą się przewidywalną i skończoną liczbę razy. Kiedy przestają, zaczynamy się starzeć.

Podstawowe materiały budulcowe skóry właściwej – kolagen, ela­stynę i substancję podstawną – można również znaleźć w innych par­tiach ciała, na przykład w tkance łącznej wiązadeł i ścięgien. Później, kiedy dowiemy się jak stymulować zdrowie skóry poprzez jej we­wnętrzną pielęgnację, zobaczymy, jak korzystają na tym także inne części ciała.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.