Rzut oka w głąb skóry

Aby zrozumieć, na czym polega dobra pielęgnacja skóry, warto mieć pojęcie o podstawowych kwestiach dotyczących budowy skóry oraz jak wygląda ona pod mikroskopem. Wiedza ta przyda się również póź­niej podczas zaznajamiania się z moim programem, kiedy będę wyja­śniał, jak zastosowanie mojego zalecenia wpływa na poszczególne warstwy skóry, wzmagając ich odnowę, odmłodzenie czy ochronę. Ła­twiej będzie także zrozumieć, dlaczego podejście, które stosuję, jest za­równo wewnętrzne, jak i zewnętrzne.

Na ilustracji obok widać, że skóra składa się z kilku warstw, a każ­da warstwa ma kilka podwarstw. Na samym spodzie znajduje się tkan­ka podskórna, czyli izolacyjny pokład tłuszczu.

Następna jest skóra właściwa, stanowiąc około dziewięćdziesięciu procent skóry. Zawiera większość wspomagającego kolagenu oraz roz­ciągliwej elastyny, które wpływają na strukturę skóry. Tutaj też znajdu­ją się fibroblasty, masowo produkujące kolagen i elastynę, w celu uzu­pełnienia włókien. Skóra właściwa składa się w sześćdziesięciu procentach z wody oraz z żelopodobnej mieszanki różnorodnych od­żywczych i utrzymujących wilgotność cząsteczek.

Nad skórą właściwą znajdziemy naskórek. Komórki skórne w spodniej, podstawnej, warstwie naskórka podlegają podziałom i przez mniej więcej miesiąc nowa komórka-córka pnie się do góry, wypychając starą komórkę przed sobą. Podczas tej wędrówki przez naskórek, nowe komórki mają czas, żeby dojrzeć i rozwinąć więcej białek czy keratyny. Niektóre z lipidów, czyli tłuszczy, znajdujących się w komórkach zostają uwolnione w przestrzeń pomiędzy komórka­mi, co pomaga komórkom zachować puszystość i wilgotność. Następ­nie, blisko powierzchni, komórki te, zwane teraz keratynocytami, za­czynają obumierać. Na samej górze znajduje się około dwudziestu pięciu warstw martwych komórek skórnych. Jest to ta część naskórka, którą widać. Zwie się ona warstwą rogową naskórka (stratum corneum). Ostatecznie, martwe komórki zostają zrzucone i zastąpione przez nowe.

Prawdopodobnie czytelnicy zetknęli się z procesem opisywanym ja­ko „odnowa komórek”. Zachodzi on w naskórku nieprzerwanie, jednak tempo, w jakim przebiega, stopniowo zwalnia od trzydziestu do pięć­dziesięciu procent do czasu, gdy osiągamy wiek osiemdziesięciu lat.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.