Dobrze odżywieni, ale niedożywieni

Eksperci do spraw żywieniowych przyznają, że wiele osób, odżywia­jąc się z rozmysłem i świadomością, co jest wartościowe, a co nie, wcale nie zapewnia sobie dobrego zdrowia. Jest mało prawdopodob­ne, żeby u kogoś rozwinął się szkorbut, beri-beri czy inne choroby związane z niedoborem pewnych substancji odżywczych, ale istnieje zagrożenie tak zwanego niedowitaminizowania – niedostatecznych zasobów witamin. Natomiast spożywanie niewystarczających ilości pewnych witamin i minerałów zwiększa niebezpieczeństwo zachoro­wań na raka, choroby serca, osteoporozę oraz wystąpienia przedwczes­nego starzenia skóry.

Dochodzi do sytuacji, w których nierzadko bywamy przekarmieni, lecz niekoniecznie jesteśmy dobrze odżywieni. Zgodnie z pewnym raportem, większość kobiet nie spożywa wystarczających ilości wita­miny B, połowa społeczeństwa zaś zjada mniej witaminy E i A niż przewiduje zalecana dzienna dawka obu tych ważnych dla zdrowia skóry substancji. Na przykład jedna trzecia Amerykanów nie dostar­cza organizmowi wystarczających ilości witaminy C, która jest nie­zbędna do zwalczania wolnych rodników i wytwarzania kolagenu. W zagrożonej awitaminozą grupie są kobiety w wieku rozrodczym, wegetarianie, ludzie powyżej sześćdziesięciu lat, osoby stosujące die­ty odchudzające oraz osoby przyjmujące pewne lekarstwa lub ci, którzy wypijają więcej niż dwa napoje alkoho­lowe dziennie.

Nawet jeśli przykładamy sporo wysiłków, żeby zdrowo się odży­wiać, to może się zdarzyć, że nie dostarczymy organizmowi wszyst­kich składników pokarmowych, które powinniśmy uzyskać z pożywie­nia, zgodnie z tabelami żywieniowymi. Nawet od dwudziestu do trzydziestu procent tych Amerykanów, którzy skrupulatnie przestrzega­ją spożywania zalecanych pięciu porcji owoców i warzyw dziennie mogą nie pozyskać tych witamin i minerałów, które, jak sądzą, zapew­nia ich zdrowe jedzenie. Ilość witamin, jaką można pozyskać z poży­wienia, zależy od miejsca, w którym urosły, ich świeżości, sposobu przechowywania i przyrządzenia z nich posiłku. Na przykład, jeśli pod­grzewamy jedzenie przed posiłkiem przez dwie godziny, to będzie w nim o dziesięć procent mniej witaminy C, folianu i witaminy B6. Za­pracowani gotujący z kilkudniowym wyprzedzeniem i przechowujący posiłki w lodówce, żeby odgrzać je w odpowiednim czasie, muszą li­czyć się z tym, że w warzywach i owocach będzie o trzydzieści procent mniej witaminy C i folianu, niż gdyby zjedli świeże. Kto je warzywa i owoce pochodzące z ekologicznych upraw? Zostało udowodnione, że zawierają one więcej substancji odżywczych, niż te wyhodowane w konwencjonalny sposób. Na przykład, pomarańcze wyhodowane na­turalnymi metodami zawierają aż do trzydziestu procent witaminy C więcej niż te dwa razy większe, nieorganiczne.

Poza tym także istnieją sytuacje lub warunki, które wpływają na możliwą do przyswojenia ilość. Na przykład, jak wykazują badania, jedna na pięć osób powyżej sześćdziesiątego roku życia ma zbyt ma­ło kwasu (soku) żołądkowego umożliwiającego jej wchłanianie wita­miny B12 z pożywienia. Kobiety powyżej pięćdziesiątego roku życia potrzebują podwójnej ilości witaminy D w porównaniu z tym, co wy­starczało im, gdy były młodsze. Nawet pijąc mleko wzbogacone wi­taminą D, zapewniamy sobie zaledwie jedną czwartą ilości potrzeb­nej do przyswajania wapnia na każdą filiżankę. Co do wapnia, to kobiety powyżej pięćdziesiątego, a mężczyźni powyżej sześćdziesią­tego piątego roku życia potrzebują od tysiąca dwustu do tysiąca pię­ciuset miligramów tego pierwiastka dziennie. Obecnie prestiżowa amerykańska Akademia Nauk zaleca, żeby kobiety w wieku rozrod­czym przyjmowały multiwitaminy z czterystoma mikrogramami kwasu foliowego, aby zapobiec wadom okołoporodowym u dzieci. Instytut Medycyny, który opracowuje wskazówki dla osób zdrowych, ogłosił, że palacze potrzebują dziennie trzydzieści pięć miligramów witaminy C więcej niż osoby niepalące, ze względu na wolne rodni­ki powstające przez ich nałóg.

Spożywanie wystarczających ilości podstawowych kwasów tłusz­czowych również nie jest łatwe. Czy spożywamy trzy lub cztery porcje ryb zimnowodnych na tydzień? Jemy ryby pochodzące ze stawów ho­dowlanych czy z połowów dalekomorskich? Czy mamy pewność, że ryba jest zdrowa, nie zaś pełna toksyn i rtęci? Czy posypujemy sprosz­kowanym siemieniem lnianym swoje codzienne płatki? Czy używamy oleju z orzecha włoskiego do sałatek?

Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, o których wiemy, że mają wpływ na nasze indywidualne potrzeby pokarmowe, możemy sobie jedynie wyobrazić to, czego nie wiemy. Kto z nas tak naprawdę uświadamia sobie ile więcej przeciwutleniaczy jest potrzebnych, aby pokonać wolne rodniki tworzone przez zanieczyszczenie środowis­ka, stres i inne przyczyny stanów zapalnych? A pomimo, że opubli­kowano już tony prac naukowych na temat korzyści z beta-karotenu jako przeciwutleniacza, nadal nie ma oficjalnego zalecenia odnośnie ilości potrzebnej przeciwdziałaniu skutkom życia w zanieczyszczo­nym środowisku.

Nie wiemy dokładnie, jakie dodatkowe zapotrzebowanie na substan­cje odżywcze powstaje w wyniku nadmiernego opalania, ćwiczeń fi­zycznych, stanów zapalnych, zanieczyszczenia środowiska i wielu in­nych aspektów naszego stylu życia. Ile witaminy A potrzeba, żeby wyleczyć trądzik? Jakie składniki pokarmowe wzmacniają funkcję ochronną skóry na tyle, że nie będą się pojawiać wykwity skórne ani nadmierna suchość? Uważam, że powinniśmy przyjmować suplemen­ty substancji odżywczych w ilościach większych niż te, które możemy w prosty sposób zapewnić sobie w zjadanym pożywieniu, ale nie na ty­le dużych, żeby groziła nam ich nierównowaga czy przekroczenie po­ziomu toksyczności.

Jest dostatecznie dużo dowodów naukowych na poparcie faktu, że zapewnienie dodatkowych składników pokarmowych w postaci suple­mentu wspomaga przeciwdziałanie uszkodzeniom komórek, które po­wstają na skutek działalności wolnych rodników i stanów zapalnych. Wiemy także, że dzięki temu wygładzają się zmarszczki, wzrasta ela­styczność skóry, odbudowuje się tkanka łączna i zwiększa się ochron­ne działanie filtrów przeciwsłonecznych.

Jestem bardzo daleki od zastępowania jedzenia suplementami, zwłaszcza że owoce i warzywa są znakomitymi źródłami włókien. Za­lecam przyjmowanie suplementów, żeby uniknąć niedowitaminizowania i zaopatrywać organizm w potrzebne mu substancje na właściwym poziomie. A wówczas, kto chce dbać o swoją skórę od wewnątrz, mo­że przyjmować konkretne substancje odżywcze, żeby przeciwdziałać skutkom starzenia się skóry i modyfikować inne warunki mające na to wpływ. Co prawda, ludzie zdrowi tolerują owe substancje zupełnie do­brze i dawki są bezpieczne, niemniej nigdy nie zaszkodzi przedyskuto­wać przyjmowanie wszelkich lekarstw i dodatkowych suplementów z lekarzem rodzinnym. Jest to szczególnie ważne w przypadku przyj­mowania innych przepisanych leków, w okresie ciąży, a także podczas prób zajścia w ciążę oraz kiedy mamy się poddać jakiejś operacji.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.