Pomóc skórze zatrzymać wodę

W miarę jak rozchodzi się wiedza o korzystnym wpływie kwasów tłuszczowych omega-3 zawartych w rybach morskich na zapobieganie cho­robom serca i nowotworom Amerykanie stają się narodem zjadaczy łososia. Podczas gdy urodzeni w czasie powojennego wyżu demogra­ficznego coraz szybciej siwieją i coraz większą uwagę przywiązują do profilaktyki chorób serca, omega-3 staje się witaminą C naszego wieku. Opublikowano około czterdziestu książek propagujących korzyści pły­nące ze pozyskiwania i stosowania omega-3. Biuletyny zdrowotne, ga­zety i czasopisma nieustannie zalewają czytelników informacjami na te­mat sposobów wzbogacania codziennej diety w omega-3.

Zainteresowanie kwasami tłuszczowymi omega-3 jest spowodowa­ne faktem, że obniżają one cholesterol i stany zapalne związane z cho­robami serca, poprawiają przekazywanie impulsów w obrębie mózgu i chronią przed rakiem. Zgadzam się, że spożywanie dużej ilości ryb zimnowodnych (łososia, makreli, śledzi i sardynek), oleju z orzecha włoskiego, siemienia lnianego czy w ogóle dieta śródziemnomorska oparta na oliwie z oliwek zamiast masła jest idealnym sposobem nie tylko na dostarczanie organizmowi omega-3, ale również innych nie­zbędnych kwasów tłuszczowych. Wiedząc jednak, jak trudno jest za­pewnić sobie stały dopływ odpowiedniej dawki jakiegokolwiek skład­nika odżywczego, zalecam zażywanie suplementu podstawowych kwasów tłuszczowych dwa razy dziennie. Ostatecznie przecież w ba­daniach klinicznych, które udowodniły korzyści płynące dla zdrowia z kwasów tłuszczowych omega-3, używano tabletek, a nie ryb, aby do­starczyć znormalizowanych dawek.

Suplement kwasów tłuszczowych omega-3 jest zabezpieczeniem na te dni, w których nie jemy ryby, oraz pozwala na nieustanne przeciw­działanie stanom zapalnym występującym w dowolnym miejscu ciała.

Jestem także przekonany, że ponieważ kwasy tłuszczowe są nieroze­rwalnie związane z błonami otaczającymi komórki, więc zapewnianie organizmowi pełnego zaopatrzenia w kwasy tłuszczowe utrzymuje in­tegralność ścian komórkowych. Czytelnicy są już świadomi, silna ścia­na komórkowa oznacza, że komórka nie traci wody.

W skład większości rybnych kapsułek i płynów wchodzą dwa wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3: kwas eikozapentaenowy (EPA) i kwas dokozaheksaenowy (DHA). Przeciętny suplement zawie­ra osiemnaście procent EPA i dwanaście procent DHA. Oba te omega-3 wywierają silny skutek przeciwzapalny i utrzymują w równowadze sprzyjające zapaleniom kwasy tłuszczowe omega-6. Żeby jednak za­pewnić sobie kwas tłuszczowy omega-3 zwany kwasem linolowym, trzeba zajadać zieleninę z olejem z orzechów włoskich, siemię lniane, olej canola, chociaż niektóre suplementy omega-3 zawierają również kwas linolowy.

Standardowa dawka omega-3 w kapsułkach z rybim tłuszczem nie powinna powodować żadnych efektów ubocznych, jednak w przypad­ku wystąpienia biegunki, mdłości lub niesmaku w ustach, należy zmniejszyć dzienną dawkę.

Warto pomyśleć o suplementach z lecytyną, fosfatydylcholiną i choliną, aby mieć pewność ich udziału w diecie. Co prawda, rzadko się słyszy o niedoborach tych substancji, a organizm sam je wytwarza, nie­mniej uważam, że stały dopływ tych podstawowych składników budu­jących błony komórkowe gwarantuje szybką naprawę uszkodzeń ścian komórkowych w przypadku stanu zapalnego czy działalności wolnych rodników.

Efekty uboczne są rzadkie, więc chociaż multiwitamina czy witami­na B-kompleks, którą już przezornie łykamy, może zawierać te sub­stancje odżywcze, to kolejny suplement nie powinien sprawić żadnych kłopotów, a może polepszyć pamięć. Jednakowoż każdą decyzję o uzu­pełnieniu diety suplementami należy uzgodnić z lekarzem.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.