Skóra normalna i mieszana

Moja recepta na starzenie poprawi nawet skórę w dobrej kondycji, stwarzając komórkom skórnym najkorzystniejsze środowisko we­wnętrzne do wykonywania swoich zadań na najwyższych obrotach. Im zdrowsza skóra, tym lepiej jest przygotowana na uporanie się z upły­wem czasu, słońcem i stresem. Weźmy pod uwagę rośliny domowe.

Nie tylko je podlewamy, żeby utrzymać w zdrowiu, ale także dostar­czamy im odpowiednich odżywek, spryskujemy wodą, przestawiamy wraz ze zmianami światła, usuwamy obumarłe liście i może nawet usu­wamy stare odrosty, żeby nowe były silniejsze i zdrowsze. Podobnie jest w przypadku skóry normalnej. Nie tylko dbamy o jej czystość i na­wodnienie, ale też odżywiamy ją i robimy, co w naszej mocy, żeby wzmocnić jej sprężystość.

Rano stosujemy środek oczyszczający, wzbogacony substancjami wygładzającymi skórę, a następnie aplikujemy nawilżający tonik. Wówczas, kiedy skóra jest jeszcze wilgotna, przeciwutleniaczami zachęcamy ją do walki z wolnymi rodnikami czającymi się w środo­wisku zewnętrznym. Pozwalamy, żeby antyoksydanty przez kilka minut przesączały się w głąb skóry, po czym uniemożliwiamy od­wrót tym mocarnym bojownikom z wolnymi rodnikami lekkim, wzbogaconym w witaminy kremem nawilżającym lub emulsją. Dla ochrony przed słońcem stosujemy pozbawiony tłuszczów krem z fil­trem przeciwsłonecznym.

Rano przyjmujemy odpowiedni dla siebie preparat multiwitaminowy oraz suplementy z wapnem i kwasem tłuszczowym, przeciwutle­niaczami i substancjami budującymi kolagen. Na wzmocnienie działa­nia filtru przeciwsłonecznego warto również przyjąć suplement z granatu.

Wieczorem, po oczyszczeniu i tonizowaniu, traktujemy skórę pro­duktem złuszczającym, po czym stosujemy ten sam środek nawilżają­cy, którego użyliśmy rano.

Wieczorem przyjmujemy suplement zawierający kwas tłuszczowy, przeciwutleniacz i substancje budujące kolagen.

Można urozmaicać tę pielęgnację, intensyfikując nieco złuszczanie, jeśli skóra dobrze to znosi. Często zalecam zastępowanie zazwyczaj stosowanego preparatu oczyszczającego jakimś zawierającym kwasy hydroksylowe co najmniej trzy razy w tygodniu. Ponadto, jeśli skóra będzie to tolerować, podczas pielęgnacji wieczornej można użyć kwa­sów hydroksylowych o większym stężeniu.

Co tydzień fundujemy skórze specjalny zabieg nawilżania witaminą C, żeby nasycić ją przeciwutleniaczami w wysokim stężeniu. A w miarę możliwości, co najmniej raz na kwartał, udajemy się do gabinetu ko­smetycznego na głębokie nawilżanie witaminą C.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.