Dostarczanie skórze wody

Nawodnienie skóry należy rozważyć pod dwoma względami. Pierw­szy, który właśnie opisałem, polega na dostarczeniu głębiej leżącym warstwom wystarczającej ilości wody do nasycenia tkanek i doprowa­dzenia jej do rozwijających się komórek. Drugi ma na celu utrzymanie zapory i zapobieżenie wyparowywaniu wody przez zewnętrzne war­stwy skóry do atmosfery.

Na samym wierzchu skóry martwe komórki układają się jedna na drugiej jak gont na dachu domostwa, ochraniając żywe komórki na­skórka znajdujące się pod nimi. Owe martwe komórki otoczone są przez strukturalne tłuszcze, dzięki czemu komórki „dachówki” utrzy­mują się na swoim miejscu i są nieprzepuszczalne dla wody. Te tłusz­cze strukturalne to w przeważającej mierze wolne kwasy tłuszczowe, ceramidy oraz naturalne czynniki nawilżające.

Dobrym sposobem na zrozumienie znaczenia funkcji ochronnej skó­ry jest wyobrażenie sobie swojego ciała jako jabłka. Skórka jabłka utrzymuje wilgotność w jędrnym miąższu, który się pod nią znajduje, i ochrania go przed wystawieniem na wysuszające powietrze czy wpływ środowiska. Najbardziej zewnętrzna warstwa skóry, podobnie do skórki jabłka, działa jak hermetyczne zamknięcie, nie dopuszczając powietrza z zewnątrz, a utrzymując wilgotność wewnątrz, tak że ko­mórka pozostaje nasączona płynem.

Kiedy skórkę jabłka przetnie się lub zniszczy, wnętrze jabłka zaczy­na wysychać, a odkryty miąższ brązowieje. Nawet jeśli stłuczenie czy zadrapanie jest tak maleńkie, że prawie niewidoczne, to miąższ pod skórką zmieni kolor.

Niezauważalne uszkodzenia powierzchni skóry uwalniają wilgot­ność i wpuszczają bakterie, środki drażniące czy wolne rodniki, z któ­rych wszystkie nie tylko niszczą różnorodne struktury wewnątrz skó­ry, ale także przyśpieszają dalszą utratę wilgotności. W skórze właści­wej, warstwie skóry, która jest pod naskórkiem, znajdują się kolagen i elastyna nadające jej sprężystość. Są tam też fibroblasty, które wy­twarzają te włókna. Owa plątanina włókien otoczona jest żelopodobną substancją, która zawiera wiele składników odżywczych i, oczywi­ście, wodę.

W żelu tym przemieszane są bardzo ważne cząsteczki, których za­daniem jest przyciąganie wody. Te hydrofilne, czyli wodolubne czą­steczki nazywają się GAG, co jest akronimem glikozaminoglikanów, o których wspominałem w rozdziale drugim. Są to duże cząsteczki zbudowane z łańcuchów białek i cukrów. Jedną z najważniejszych czą­steczek przyciągających wodę jest kwas hialuronowy. Można go zna­leźć niemal we wszystkich tkankach ciała, jednak połowa zasobów ca­łego organizmu znajduje się w skórze. Duże ilości są także w płynie stawowym, o którym wiemy, że również zanika z wiekiem.

Zrozumienie zjawiska potężnego przyciągania wody przez te czą­steczki oraz możliwości zwiększenia skórnych zasobów naturalnych czynników wilgotnościowych, zwłaszcza GAG, stanowią przedmiot ciągłego zainteresowania chemików kosmetycznych oraz naukowców badających wywierane na skórę skutki starzenia i uszkodzeń spowodo­wanych przez słońce. Wiadomo, że w starszej skórze owych przyciąga­jących wodę cząsteczek jest mniej. Wiemy także, że nawet minimalna ich utrata oznacza poważny uszczerbek w zawartości wody w skórze, ponieważ niektóre z tych cząsteczek unoszą ze sobą do tysiąca razy więcej wody, niż same ważą.

Jednym ze sposobów na zwiększenie ilości wody w komórkach skó­ry jest zaopatrywanie organizmu w glukozaminy, które są niezbędne do wytwarzania przyciągających wodę cząsteczek w rodzaju kwasów hialuronowych. Odkryłem, że w procesie zwiększania ilości wody w skó­rze, skóra się odmładza. Oto jak to działa.

Jeśli w skórze właściwej znajduje się wystarczająca ilość wody, to będzie ona grubsza i gładsza. Tym samym komórki innych struktur w skórze właściwej – naczyń krwionośnych, nerwów i gruczołów – mogą funkcjonować z optymalną wydajnością, bo są dobrze nawod­nione, co również sprzyja zdrowej skórze. Co więcej, skóra właściwa zachowuje się jak gąbka, pozwalając, by woda w niej zawarta była w miarę potrzeby wchłaniana przez naskórek. Jednocześnie skóra wła­ściwa jest rezerwuarem wody potrzebnej znajdującym się wewnątrz niej strukturom, takim jak gruczoły potowe, gruczoły łojowe i naczy­nia krwionośne.

Zaopatrywanie przyciągających wodę cząsteczek w skórze właści­wej można potraktować niemal jako zapewnianie pożywnej zupki fibroblastom. (Czytelnik pamięta, że fibroblasty to komórkowe fabryki wytwarzające kolagen i elastynę). Kiedy zażywa się odpowiednie suplementy, zaczyna się za­uważać rezultaty tego uzupełniającego procesu po mniej więcej mie­siącu, gdy odbudowuje się uszkodzony kolagen, poprawia się zdolność skóry do zatrzymywania wody oraz powstają nowe zasoby kolagenu i elastyny. Widać również nową sprężystość i jędrność skóry, a głębsze zmarszczki zaczynają zanikać.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.