Zasada Wody

Głównym celem, który kryje się pod wszystkim, co za­lecam w ramach pielęgnacji skóry, jest jej – jak i całego ciała – uzdro­wienie. Zdrowa skóra jest czysta, rozświetlona i piękna. Kiedy uda się już to osiągnąć, staje przed nami nowe wyzwanie: umocnienie mecha­nizmów obronnych skóry.

Skóra jest osłoną ochronną naszego organizmu i nieustannie znajdu­je się pod ostrzałem niebezpieczeństw zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz. Toksyczne związki chemiczne, zanieczyszczenie, promie­niowanie ultrafioletowe i światło słoneczne, czynniki powodujące sta­ny zapalne oraz wolne rodniki w atmosferze bombardują z zewnątrz powierzchnię skóry. Od wewnątrz zaś szkodę przynoszą naturalne re­akcje enzymatyczne, reakcje zapalne oraz wolne rodniki powstające w skórze.

Naszym zadaniem – w dzień i w nocy, od wewnątrz i od zewnątrz – jest nieustanna odbudowa i konserwacja skóry. Chociaż nadążanie za żądaniami skóry brzmi jak prawdziwy mozół, wcale nim nie jest. Mo­że być dokonane w zaledwie pięć minut, albo i krócej, dwa razy dzien­nie. Kiedy już wprzęgniemy się w codzienną rutynę, będziemy działać automatycznie, tak jak przy szczotkowaniu zębów. Jednocześnie troska o skórę – oraz towarzysząca jej poprawa zdrowia całego organizmu – nie musi przerodzić się w obsesję. Można szybko uporać się ze wszyst­kimi czynnościami, które program przewiduje na rano, powtórzyć ca­łość wieczorem i zapomnieć o sprawie. Do tej chwili, oczywiście, kie­dy, za mniej więcej miesiąc, usłyszymy od przyjaciół: „Wyglądasz jakoś inaczej. Stosujesz coś szczególnego?”.

W mojej praktyce, w gabinecie odnowy biologicznej oraz w przypad­ku opracowanych przeze mnie produktów, zwracam przede wszystkim uwagę na to, żeby pomóc ludziom w zachowaniu funkcji ochronnych spełnianych przez skórę, a także w stałym uzupełnianiu wody w komór­kach. Uważam, że woda jest najważniejszym czynnikiem w programie walki ze starzeniem. W wyniku moich badań i praktyki na tysiącach mężczyzn, kobiet i dzieci prezentujących każdy rodzaj skóry, jaki tylko można sobie wyobrazić, opracowałem następującą receptę na stałe na­wodnienie komórek skórnych. Dzienny program powinien się składać z:

  • •przeciwutleniaczy unieszkodliwiających wolne rodniki, które w ostatecznym rozrachunku niszczą błonę komórkową i powodują utratę wody;
  • •środków przeciwzapalnych zmniejszających stany zapalne, które uwalniają wolne rodniki niszczące struktury komórkowe i powo­dujące utratę wody;
  • •naturalnych czynników wilgotności wyłapujących wodę z otocze­nia i spełniających rolę zbiorników gromadzących wodę w skórze;
  • •czynników hydrofobowych, takich jak ceramidy, które zapobiega­ją utracie wody ze wszystkich komórek i podtrzymują funkcje za­porowe skóry – mogą one również okazać się niezbędne przy od­budowie i konserwacji błon komórkowych;
  • •kwasów tłuszczowych i suplementów glukozaminowych, zachęca­jących organizm do wytwarzania własnych cząsteczek zatrzymują­cych wodę;
  • •lecytyny oraz jej podstawowych części składowych – fosfatydylcholiny i choliny – podtrzymujących ściany komórkowe.

Dopilnowanie obecności wszystkich tych składników w zewnętrz­nym i wewnętrznym programie pielęgnacji skóry pomoże zachować równowagę wodną w całym organizmie.

Kto bardzo chciałby zacząć od razu, może nie czekać z lekturą i wy­brać odpowiednie dla siebie zalecenia pielęgnacyjne zaproponowane w rozdziale dwunastym. Niemniej później albo już teraz warto zrozu­mieć podstawową zasadę, na której opiera się mój program. Nazwałem ją Zasadą Wody. Kto raz ją pojmie, ten zmieni cały swój stosunek do pielęgnacji siebie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.