Odpowiednie czynniki złuszczające

Wiem, że są osoby, które wolą stosować wyłącznie naturalne składni­ki, ale sądzę, że w przypadku niektórych substancji syntetyczne odpo­wiedniki mają przewagę pod względem jednolitości i konsystencji. Chociaż sądzi się, że we wszystkich „naturalnych” produktach wyko­rzystuje się prawdziwe świeże owoce, składniki pochodzenia roślinne­go to zazwyczaj wyciągi. Naturalne ekstrakty mają swoje standardy, więc wiadomo, że dostaje się określoną ilość składnika czynnego. W moich produktach z owocem granatu używam znormalizowanego wyciągu z granatu. Kiedy opracowuję produkt, stosuję składniki, które uważam za najlepsze. Ze względu na pewne właściwości włączam cza­sem naturalne olejki eteryczne lub znormalizowane wyciągi, ale w przypadku innych substancji, takich jak kwas glikolowy, gdzie jed­nolitość ma pierwszorzędne znaczenie, posługuję się postacią otrzymy­waną sztucznie.

Niektórzy ludzie wolą usuwać martwe komórki mechanicznie, za pomocą gąbki roślinnej, gąbki typu Buf-Puf czy peelingów i środków do demakijażu z delikatnymi składnikami ściernymi, jak mąka kukury­dziana, ziarno ryżu, lub nasiona jojoby. Peelingi z zawartością cząste­czek o ostrych brzegach, takich jak zmielone pestki moreli, ziarna oraz muszelki, mogą ścierać zbyt mocno, szczególnie w przypadku osób z wrażliwą skórą.

Wszystkie te metody złuszczania sprawdzają się, ale uważam, że kilka zalet daje kwasom hydroksylowym przewagę nad innymi sposo­bami. AHA nie tylko usuwają martwe komórki, ale również redukują nadmierne odkładanie się komórek skórnych wewnątrz mieszków wło­sowych. W ten sposób zapobiegają wypryskom, trądzikowi i brązo­wym plamom, jak również podtrzymują gładkość powierzchni skóry. Często zalecam pacjentom z trądzikiem zastosowanie raz czy dwa ra­zy w tygodniu kuracji enzymami, która delikatnie, lecz skutecznie wspomoże proces złuszczania.

Jestem przekonany, że każdemu, kto przekroczył wiek dwudziestu lat, potrzebna jest rozsądna dawka eksfoliacji, aby przeciwdziałać spo­wolnieniu wymiany komórek. Dla każdego dawka będzie inna. I znów, niektóre osoby wolą łączyć złuszczanie z oczyszczaniem. Ponieważ dobre produkty do zabiegów kwasami hydroksylowymi zawierają tak­że składniki nawilżające, więc są tacy, którzy wybierają produkty lecz­nicze będące jednocześnie środkami nawilżającymi. Decyzja jest spra­wą osobistą. Trzeba natomiast uważać, żeby nie przeciążyć skóry. Jeśli codziennie stosujemy peeling lub środek do demakijażu, środek nawil­żający oraz zabieg kosmetyczny, z których każdy zawiera jeden lub kil­ka rodzajów kwasów hydroksylowych, a skóra zaczerwienia się i spra­wia wrażenie napiętej, to oczywiste jest, że przesadzamy. Zazwyczaj, zalecam na początek produkt do codziennej pielęgnacji zawierającego kwas hydroksylowy, a następnie, jeśli skóra dobrze go znosi, można próbować wzmagać złuszczanie przy użyciu, powiedzmy, środka do demakijażu również na bazie kwasu hydroksylowego. Osoby o tłustej skórze najczęściej nieźle tolerują taki reżim.

Z drugiej strony, jeśli codzienna pielęgnacja skóry kwasami hy­droksylowymi powoduje pieczenie i uczucie naciągnięcia, to lepiej ograniczyć jej stosowanie do trzech dni w tygodniu, a następnie wsłuchać się w swoją skórę. Mężczyźni, którzy codziennie się golą, nie potrzebują tyle złuszczania, co kobiety, ponieważ podczas gole­nia pozbywają się oni wierzchniej warstwy martwych komórek. Mi­mo że skóra mężczyzn jest grubsza niż skóra kobiet, to również oni odnoszą korzyść ze stosowania kwasów hydroksylowych. Codzien­ne złuszczanie podczas golenia może być jednym z powodów, że mężczyźni mają na ogół mniej zmarszczek na policzkach i podbród­ku niż kobiety.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.